| |
Turnus rehabilitacyjny
Staszek - 26-letni żużlowiec z Wojaszówki w
2000 r uległ wypadkowi na torze żużlowym w wyniku
którego doznał złamania kręgosłupa. Pomimo sześcioletniej
rehabilitacji, którą stara się regularnie kontynuować
-ciągle porusza się na wózku.
Od wypadku przeszedł trzy operacje, które częściowo
poprawiły jego stan. Jednak
w przypadku urazu rdzenia kręgowego jak na razie
jedyną i najlepszą szansą na poprawę stanu zdrowia
są regularne ćwiczenia i częste korzystanie z odpowiednich
zabiegów rehabilitacyjnych. Jego stan jest obecnie
zdecydowanie lepszy niż był rok, dwa czy trzy lata
temu, jednak chodzić może tylko w specjalnych aparatach
i przy pomocy balkonika.
Ogólną poprawę stanu Staszek osiągnął właśnie dzięki
ćwiczeniom (które wykonuje w domu) i turnusom rehabilitacyjnym
(z których w miarę możliwości korzysta) i jest
to jedyna droga do tego żeby mógł swój stan jeszcze
poprawić... ale widząc efekty, stara się konsekwentnie
tą drogą iść... jak prawdziwy sportowiec ciągle z
uporem dąży do celu...
W tym roku fundacja przy współpracy z Centrum
Rekreacji i Rehabilitacji Jubilat sp. zo.o. ufundowała
dwutygodniowy pobyt Staszka wraz z opiekunem, podczas
którego mógł korzystać ze wszystkich najważniejszych
dla niego zabiegów.
"Staszek ujął mnie ogromnym pokładem optymizmu
i patrzeniem z dystansem na swoje kalectwo. Jest
w nim wiele siły i samozaparcia. Ciężka praca,
jaką wykonuje nie tylko podczas turnusów rehabilitacyjnych,
ale codziennie w domu, musi przynieść efekt. Jestem
głęboko przekonana, że Stanisław już wkrótce będzie
znowu samodzielnie chodził" - Izabela Małysz
"Serdecznie dziękuję Fundacji za umożliwienie
mi odbycia tego turnusu, bo moje skromne możliwości
finansowe nie pozwalają mi korzystać z rehabilitacji
w odpowiednich ośrodkach tak często jakbym chciał,
a w chwili obecnej tylko poprzez regularną rehabilitację
mam szanse dalej poprawiać swoją sprawność.
W ośrodku "Jubilat" w Wiśle, który specjalizuje
się w rehabilitacji osób z dysfunkcją narządu ruchu
miałem do dyspozycji wszystkie te zabiegi, które
w chwili obecnej najlepiej poprawiają moja sprawność,
a których nie mam w warunkach domowych: magnetoterapia,
hydroterapia i basen; jak również te, które wykonuje
częściowo w domu, czyli ćwiczenia nóg (kinezyterapia)
i nauka chodzenia (w tym miejscu chciałem też wspomnieć
o profesjonalnej i miłej obsłudze całego ośrodka)
Dzięki temu, że Fundacja umożliwiła mi przyjazd
na turnus z bratem, który mi pomagał w ćwiczeniach-z
sali gimnastycznej siłowni i basenu mogłem dodatkowo
korzystać indywidualnie po godzinach zaplanowanych
zabiegów. Miałem więc tam zapewnioną najlepszą
rehabilitację jaka w tej chwili może mi pomóc.
Wiadomo, że przy urazie kręgosłupa nie będzie tak,
że po takim turnusie od razu stanę na nogi, abym
jednak w przyszłości mógł to uczynić potrzebna
mi jest regularna rehabilitacja.
Pani Izabela Małysz bardzo dobrze rozumie, że warto
pomagać, a jej sposób podejścia i chęć wspierania
tych, którzy tego potrzebują pokazuje, że w miarę
możliwości nie odmówi nikomu, kto rzeczywiście
będzie tego potrzebował.
Ja jeszcze raz dziękuje Pani Prezes za to, że stworzyła
mi możliwość skorzystania z takiego turnusu i dzięki
temu zrobiłem kolejny krok w poprawie mojego zdrowia"
- Stanisław Kozik
Z przyjemnością zapraszamy do obejrzenia
fotorelacji z pobytu Staszka wraz z bratem Maćkiem
w Wiśle >>>

|
|